Dla Ewangelii

Dla Ewangelii

A czynię to wszystko dla Ewangelii,
aby uczestniczyć w jej zwiastowaniu.
1 Kor. 9:23

Razem dla Ewangelii jest inicjatywą chrześcijan z różnych środowisk ewangelicznych, złączonych wspólnym pragnieniem głoszenia Ewangelii i troski o zdrową naukę biblijną.
Poznaj priorytety RDE, wyznanie wiary RDE oraz wyznawane wartości RDE. To na nich opiera się współpraca w ramach Razem dla Ewangelii.
Razem pragniemy działać dla Ewangelii, ku chwale naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

Palec Boży

„Wtedy rzekli czarownicy do faraona: W tym jest palec Boży. Lecz serce faraona pozostało nieczułe i nie usłuchał ich, tak jak Pan zapowiedział” (2 Moj 8:19).
Gdy kraj lub region zostaje dotknięty epidemią albo kataklizmem, większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że „w tym jest palec Boży”.
Czy w takim spojrzeniu możemy odnaleźć lekarstwo na rozpacz – uzdrawiającą opatrzność i zbawczą łaskę Boga objawioną w Jezusie Chrystusie?

Palec Boży

Słowa te zostały wypowiedziane przez pogan ponad trzy tysiące lat temu. Padły z ust egipskich czarowników, gdy jedna ze słynnych plag spadła na ziemię egipską. „Wtedy rzekli czarownicy do faraona: W tym jest palec Boży”.
Czy my, żyjący w XXI wieku, jesteśmy równie mądrzy jak tamci Egipcjanie?
Epidemie powodują niezliczone zniszczenia: śmierć, bankructwa, rozpacz, a niekiedy także samobójstwa. Odbierają ludziom dorobek całego życia, który później zostaje niejako wrzucony „do morza” i w większości bezpowrotnie przepada. Nie ma człowieka, który nie odczułby ich skutków.
Żadne lekarstwa, środki zaradcze ani metody leczenia nie wydają się w pełni skuteczne wobec epidemii czy wielkich kataklizmów. Pomimo postępu nauki i wszystkiego, co napisali uczeni lekarze, ludzka wiedza okazuje się często bezradna. Sposoby zapobiegania chorobom pozostawmy lekarzom i ludziom nauki.
Jako chrześcijanie wierzący Biblii rozważmy temat: „Palca Bożego”.

I. Skąd pochodzą epidemie i zarazy?

Pochodzą one od Boga. Ten, który rządzi niebem i ziemią, którego mądra opatrzność kieruje wszystkim i bez którego nic nie może się wydarzyć – właśnie On podnosi swój Palec.
Kto zesłał potop za dni Noego?
„Bo oto Ja sprowadzę potop na ziemię, aby zniszczyć pod niebem wszelkie ciało, w którym jest dech życia. Wszystko, co jest na ziemi, zginie” (1 Moj 6:17). Bóg.

Kto zesłał głód za dni Józefa?
„Wtedy rzekł Józef do faraona: Sny faraona oznaczają jedno i to samo. Bóg oznajmia w nich faraonowi, co zamierza uczynić” (1 Moj 41:25). Bóg.

Kto zesłał plagi na Egipt?
„I poznają Egipcjanie, żem Ja Pan, gdy wyciągnę rękę swoją nad Egiptem” (2 Moj 7:5).
„To z ręki Pana spadnie na bydło twoje w polu, na konie, osły, wielbłądy, krowy i owce bardzo ciężka zaraza” (2 Moj 9:3). Bóg.

Kto zesłał chorobę na Filistynów, gdy Arka była pośród nich?
„I zaciążyła ręka Pana na Aszdodczykach; spowodował wśród nich zniszczenia i nawiedzał ich wrzodami odbytnicy w samym Aszdodzie i w jego granicach. Gdy tedy mężowie z Aszdod widzieli, że tak jest, rzekli: Nie może Skrzynia Boga izraelskiego pozostać u nas, gdyż zaciążyła jego ręka na nas i na Dagonie, naszym bogu” (1 Sm 5:6-8; 6:3-7). Bóg.

Kto zesłał zarazę za dni Dawida?
„Spuścił tedy Pan zarazę na Izraela od tego rana aż do wyznaczonej pory. Zmarło wtedy z ludu od Dan aż po Beer-Szebę siedemdziesiąt tysięcy mężów” (2 Sm 24:15). Bóg.

Kto zesłał głód za dni Elizeusza?
„Pewnego razu Elizeusz powiedział do kobiety, której synowi przywrócił życie: Wstań i odejdź wraz ze swoją rodziną, i zamieszkaj w jakimkolwiek obcym kraju, gdyż Pan postanowił nawiedzić ten kraj głodem przez siedem lat” (2 Krl 8:1). Bóg.

Kto zesłał gwałtowny wiatr i burzę za dni Jonasza?
„Lecz Pan zesłał silny wiatr na morze i zerwała się potężna burza na morzu, tak iż zdawało się, że okrętowi grozi rozbicie” (Jon 1:4). Bóg.

Czy można nazywać się chrześcijaninem wierzącym Biblii, a jednocześnie zaprzeczać Bożej suwerenności nad światem?
Bóg się nie zmienił. Wierzę, że rządzi wszystkimi sprawami na ziemi tak samo dzisiaj, jak czynił to w czasach Starego Testamentu. Wojny, głody i zarazy są narzędziami, którymi posługuje się w sprawowaniu swoich rządów nad światem. Czy nasz wątpliwości co do ręki, która dopuszcza te wydarzenia.
„Czy nie lęka się lud, gdy w mieście zabrzmi trąba? Czy zdarza się w mieście nieszczęście, którego by Pan nie wywołał?” (Am 3:6).

Czymże jest to, jeśli nie Palcem Bożym?
Inne wyjaśnienia często stanowią jedynie próbę uniknięcia pytania o Boże działanie. W jaki sposób można wyjaśnić wybuch epidemii? Jakie przyczyny można wskazać, które nie istniały wcześniej przez setki lat? Ostateczną przyczyną pozostaje Palec Boży.
Nawet w wielu kościołach pojęcie „Palca Bożego” uznawane jest za absurdalne i nierozsądne. Wielu sądzi, że Bóg nigdy nie ingeruje w sprawy tego świata, a zarazy i epidemie są wyłącznie skutkiem praw natury, które niezmiennie wywołują określone skutki.

Czy tylko ateiści wierzą, że ten cudownie zaprojektowany świat powstał przypadkiem i nie miał Stwórcy? Jeśli tak uważasz, wykazujesz niezwykłą łatwowierność. Jeśli jednak wierzysz, że Bóg stworzył świat, zapytam: gdzie jest absurd w przekonaniu, że również Bóg nim zarządza?
Jeśli wierzysz, że Bóg ukształtował wszechświat, dlaczego nie miałbyś uznać, że nim kieruje? Nie słuchaj tych, którzy próbują usunąć Stwórcę z Jego własnego stworzenia. Ten, który na początku stworzył świat Palcem swojej twórczej mądrości, nie przestanie rządzić nim Palcem swojej opatrzności aż do dnia powtórnego przyjścia Chrystusa.
Wielu twierdzi, że Bóg jest zbyt miłujący, by zsyłać plagi, i że błędem jest przypuszczać, iż cokolwiek trudnego lub bolesnego może pochodzić od Niego. Czy jednak nigdy nie karci swoich dzieci? Każdy rozsądny człowiek przyzna, że tak czyni.

Czy nie kochasz swoich dzieci właśnie wtedy, gdy je karcisz? Czy nie okazujesz im miłości, powstrzymując je od złego postępowania?
Czyż nasz Ojciec w niebie nie miałby czynić podobnie? Jest Bogiem miłosierdzia i miłości, dlatego sprawuje swoje opatrznościowe rządy nad ludzkością. Jest miłością nie według naszego wyobrażenia, lecz zgodnie ze swoim doskonałym charakterem.

II. Dlaczego to spada na nas?

Doświadczamy tego z powodu naszych narodowych grzechów. Bóg pragnie obudzić ludzi żyjących bez świadomości własnych nieprawości.
„Narodowe grzechy Polaków” to rzeczywistość mająca co najmniej dwa wymiary: religijny oraz społeczny, rozumiany jako zespół cech utrudniających prawidłowe funkcjonowanie społeczeństwa.
Grzechy pojedynczych ludzi nie zawsze są rozliczane za ich życia, ponieważ nadejdzie jeszcze dzień sądu. W tym dniu „każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu” (Rz 14:12).
Natomiast grzechy narodów są często rozliczane już w czasie doczesnym.
Nauczanie Biblii w tej kwestii wydaje się jasne i jednoznaczne. Każdy, kto w to wątpi, niech przeczyta, co Bóg mówi o Babilonie, Tyrze, Egipcie, Damaszku, Moabie, Edomie, Ammonie i Niniwie (Iz 13:1; 15:1; 17:1; 19:1; Jr 46:2; 48:1; 49:1–7; 50:1; Na 3:1).

Rozważmy także słowa:
„Oto oczy Wszechmogącego Pana są zwrócone na to grzeszne królestwo: Wytępię je z powierzchni ziemi” (Am 9:8).
„Wywyższa narody, a potem przywodzi je do zguby, rozprzestrzenia narody, a potem je uprowadza” (Hi 12:23; 34:29).
Jeśli nadal masz wątpliwości, przeczytaj 4. i 5. rozdział Księgi Daniela. Bóg Biblii pozostaje ten sam. Nigdy się nie zmienia.

Być może częściej rozważałeś grzechy innych narodów. A czy my, Polacy, nie mamy swoich?
Wymienię kilka, które szczególnie rzucają się w oczy. Mogę się mylić. Przedstawiam jedynie własne rozumienie rzeczywistości, wynikające z obserwacji znaków czasów.

Kłamstwo, oszustwa i kradzieże

„Cel uświęca środki” – to dewiza wielu ludzi dążących do władzy i korzyści materialnych. Zarabianie pieniędzy niezgodnie z prawem, by dojść do bogactwa, bywa przedstawiane jako oznaka sprytu i życiowej mądrości.

Tymczasem Bóg mówi:
„Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem” (Kol 3:5).
„Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia” (1 Tm 6:10).

Alkoholizm oraz inne uzależnienia

Przeciętny Polak w wieku 15 lat i więcej spożywa rocznie około 11 litrów czystego alkoholu. Średnia unijna wynosi około 10 litrów. Nawet w czasach reglamentacji wielu towarów alkohol pozostawał łatwo dostępny.
A przecież Bóg powiedział:
„Ani złodzieje ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą” (1 Kor 6:10).
W pogoni za ekscytacją i zaspokajaniem własnych pożądliwości wielu ludzi staje się:
„zdradzieckimi, zuchwałymi, nadętymi, miłującymi więcej rozkosze niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy; również tych się wystrzegaj” (2 Tm 3:4–5).

Rozpusta, rozwody, zazdrość i narzekanie

Czyż Bóg nie mówi wyraźnie o uczynkach ciała?
„Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo” (Ga 5:19-20).
Często nie potrafimy cieszyć się sukcesem drugiego człowieka.
„Umysł spokojny zapewnia ciału życie, lecz namiętność toczy członki jak robak” (Prz 14:30).
„Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, jedni drugich drażniąc, jedni drugim zazdroszcząc” (Ga 5:26).

Tradycja ważniejsza niż Słowo Boże

Lokalne, regionalne i narodowe tradycje bywają stawiane ponad autorytetem Biblii.
Stawianie „świętych” w miejscu należnym Chrystusowi oraz związane z tym praktyki i obrzędy bywają traktowane jako element narodowej tożsamości. Granica między wolą Bożą a ludzką tradycją staje się coraz mniej wyraźna.
W rezultacie ludzie zajmujący wysokie stanowiska coraz częściej przestają oddawać Bogu należną cześć. Choć Biblia jest cytowana, z roku na rok coraz częściej podważa się jej autorytet. Była i pozostaje tylko częścią liturgii, lecz rzadko jest traktowana jako przewodnik codziennego życia.
Tymczasem wiara w Słowo Boże powinna być znakiem rozpoznawczym chrześcijanina.
Często pocieszamy się myślą, że nie jesteśmy tak źli jak inne kraje Europy. Jednak takie porównania nie stanowią żadnego argumentu przed Bogiem.
Słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego, przytoczone we wstępie do pierwszego wydania Biblii Tysiąclecia, pozostają aktualne:
„Oto idą dni – mówi Wszechmogący Pan – że ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz słuchania słów Pana” (Am 8:11).
Oby wszyscy głodni Słowa Żywota Polacy poszli za natchnieniem Ezechiela:
„Synu człowieczy! Zjedz to, co masz przed sobą; zjedz ten zwój i idź, a mów…” (Ez 3:1).

III. Do czego jesteśmy wezwani?

Niech politycy ustanawiają najlepsze prawa, jakie potrafią. Niech lekarze i uczeni wykorzystują wszelkie możliwe środki, by przeciwdziałać chorobom. Niech rolnicy nie zaniedbują niczego, co może chronić żywność przed skażeniem.
Każdy chrześcijanin powinien zadać sobie pytanie: co wszyscy powinniśmy uczynić?

Po pierwsze, zastanówmy się nad własnym postępowaniem. Żyjemy w epoce pośpiechu, zgiełku i nieustannego niepokoju. Dobrze byłoby zatrzymać się i pomyśleć.
Czy nie żyjemy zbyt szybko? Czy nie byłoby lepiej, gdybyśmy więcej czytali Biblię, bardziej zabiegali o uświęcenie i wytrwale służyli Bogu?
Szczęśliwy jest ten człowiek i szczęśliwy jest ten naród, który zaczyna myśleć o Bogu i żyć dla Boga.

Po drugie, jesteśmy narodem skłonnym do pychy i zarozumiałości. Łatwo uważamy się za lepszych od innych. Nie dostrzegamy własnych wad i grzechów.
Czy nie nadszedł czas, by porzucić ducha przechwałek?
Jeśli jest coś, czego Bóg nienawidzi, jest to pycha.
„Nienawidzę buty i pychy” (Prz 8:13).
„Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną” (Prz 16:18).
„Oto Ja jestem przeciwko tobie, zuchwalcze – mówi Wszechmocny” (Jr 50:31).
„Tych zaś, którzy pysznie postępują, może poniżyć” (Dn 4:34).
„Kto się będzie wywyższał, będzie poniżony, a kto się będzie poniżał, będzie wywyższony” (Mt 23:12).

Po trzecie, każdy z nas powinien zerwać z własnymi grzechami. Łatwo krytykować rząd i obwiniać innych. Trudniej zajrzeć we własne serce.
Grzechy narodu składają się z grzechów poszczególnych ludzi. Jeśli każdy będzie starał się poprawić własne życie, poprawi się również stan całego społeczeństwa.
Miasto staje się czystsze wtedy, gdy każdy zamiata chodnik przed własnymi drzwiami.

Po czwarte, wykorzystujmy swój wpływ na innych, aby przeciwstawiać się grzechowi. Rodzice, nauczyciele, pracodawcy i przełożeni mają odpowiedzialność.
Nie wolno nam zapominać, że pewnego dnia zdamy sprawę z wpływu, jaki wywieraliśmy na innych.
Wielu rodziców i przełożonych nie dostrzega tej odpowiedzialności. Pozwalają swoim podopiecznym pogrążać się w grzechu podobnie jak kapłan i sędzia Eli.
„Donieś mu, że Ja osądzę jego dom na wieki za grzech, o którym wiedział, że jego synowie znieważali Boga, a on ich nie strofował” (1 Sm 3:13).

Po piąte, starajmy się czynić dobro. Choć poziom dobroczynności wzrasta, nie zawsze odpowiada wzrostowi dobrobytu. Gospodarka kraju znacznie się rozwinęła, lecz często zapominamy, że nasze dobra są jedynie powierzone nam przez Boga.
Jeśli nie pamiętamy, że „złoto i srebro” mają służyć również Jemu, nie powinniśmy być zaskoczeni, gdy przypomina nam o tym przez trudne doświadczenia.
Ręka, która daje bogactwo, jest tą samą ręką, która może je odebrać.

Po szóste, niech każdy z nas zanosi do Boga szczególne modlitwy o oddalenie sądu, który nad nami ciąży.
„We wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu” (Flp 4:6).
„Cierpi kto między wami? Niech się modli” (Jk 5:13).
„Gdy zamknę niebiosa, tak iż nie będzie deszczu, albo gdy każę szarańczy, aby objadła ziemię, albo gdy ześlę zarazę na mój lud, i ukorzy się mój lud, który jest nazwany moim imieniem, i będą się modlić, i szukać mojego oblicza, i odwrócą się od swoich złych dróg, to Ja wysłucham z niebios, i odpuszczę ich grzechy, i ich ziemię uzdrowię” (2 Krn 7:13-14).
Mieszkańcy Niniwy wołali do Boga, a On wysłuchał ich wołania.
„Ja nie miałbym żałować Niniwy, tego wielkiego miasta, w którym żyje więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie umieją rozróżnić między tym, co prawe, a tym, co lewe, a nadto wiele bydła?” (Jon 4:11).
Pamiętajmy, że Bóg, który „zasmuca synów ludzkich” (Lm 3:33), jest zarazem Bogiem, o którym czytamy: „Panie, Panie, Boże miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność” (2 Moj 34:6).
„Wzywaj mnie w dniu niedoli, a Ja cię wybawię” (Ps 50:15).
Być może miliony ludzi słysząc przesłanie Biblii, wyśmiewają je. A ty?

Modlitwa wierzącego

Wszechmogący Boże, który kierujesz wszystkimi rzeczami na niebie i na ziemi, w którego ręku znajduje się życie człowieka i zwierzęcia, zmiłuj się nad nami, nędznymi grzesznikami. Nie mamy nic na swoją obronę. Wyznajemy, że zasługujemy na Twoje karcenie z powodu naszych licznych narodowych grzechów. Lecz oszczędź nas, dobry Panie, według Twego miłosierdzia. Nie postępuj z nami według naszych grzechów. Wzbudź w nas prawdziwą pokutę. Wzbudź prawdziwą wiarę we mnie. Wołam o to wszystko w imieniu i przez pośrednictwo Jezusa Chrystusa, mego Pana, któremu niech będzie wszelka cześć i chwała na wieki wieków.

Kim jesteśmy?

Razem dla Ewangelii jest inicjatywą chrześcijan z różnych kościołów ewangelicznych, złączonych wspólnym pragnieniem zwiastowania Ewangelii i troski o zdrową naukę biblijną. Poznaj nasze priorytety, wyznanie wiary oraz deklarację wartości. To na nich opieramy naszą współpracę. Razem pragniemy działać dla Ewangelii, ku chwale naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

Tagi

Kategorie